Patrycja Firkowska — fotografia

Nie wiem, czy to talent czy upór. Pewnie oboje — ale na pewno więcej tego drugiego.

Pierwsze zdjęcia robiłam jako nastolatka i długo nie spotykały się z pochwałą. Dziś wiem, że dobre zdjęcie to nie technika, tylko moment — ten, w którym zbiega się trud, przygotowanie i odrobina szczęścia.

Fotografuję sport, bo tam ten moment trzeba złapać raz, bez drugiej szansy. Na zawodach nie ma miejsca na próby — jest tylko ten jeden ułamek sekundy. I właśnie w tej presji najbardziej lubię pracować.

Moja praca nad warsztatem nigdy się nie kończy — i dobrze, bo to wciąż daje mi co odkrywać.